Dzień czwarty

Wreszcie nastał dzień, kiedy zapaleni do boju o ludzkie dusze wyruszyliśmy w teren. Na pierwszy ogień ewangelizatorzy udali się na tzw. Cypel w Polańczyku, gdzie nasza niezastąpiona Joanna animowała tańce. Z czasem, kiedy włączało się w nie coraz więcej ludzi, zaczęliśmy głosić Dobrą Nowinę. Tego dnia Cypel żył WEB-em, żył Chrystusem!
Po krótkim odpoczynku uczestniczyliśmy w Eucharystii, a następnie, w ramach wieczorów ewangelizacyjnych, oglądaliśmy film „Zerwany Kłos” w amfiteatrze w Polańczyku.